Wydawał 4000 zł miesięcznie na Google Ads, a strona nie sprzedawała — oto co znalazłem
Z praktyki: Klient prowadził kampanię PPC z agencją reklamową, ale nikt nie sprawdził, czy jego strona WordPress w ogóle jest gotowa na ruch płatny. Efekt: wysoki koszt kliknięcia, zero konwersji i frustracja po trzech miesiącach wydatków. Ten wpis pokazuje, co znaleźliśmy podczas audytu i jak wyglądała naprawa krok po kroku.
Telefon zadzwonił w środę rano. Klient — właściciel sklepu z akcesoriami do domu — powiedział krótko: „wydaję fortunę na reklamy, a sprzedaży jak nie było, tak nie ma”. Agencja PPC, z którą współpracował, rozliczała się z liczby kliknięć i wydanego budżetu, nie z efektu sprzedażowego. Nikt po drugiej stronie nie zajrzał na samą stronę.
Sytuacja wyjściowa
Kampania działała od kilku miesięcy. Budżet rzędu kilku tysięcy złotych miesięcznie generował ruch, ale konwersja była śladowa. Zanim zaczęliśmy cokolwiek zmieniać w samej kampanii, zrobiliśmy coś, czego zabrakło wcześniej — audyt techniczny strony docelowej.
Co pokazała diagnoza
Lista problemów była dłuższa niż się spodziewaliśmy. Strona ładowała się kilkanaście sekund na telefonie, formularz kontaktowy nie wysyłał powiadomień na maila właściciela od trzech tygodni, a Google Ads i Analytics w ogóle nie były podpięte pod śledzenie konwersji — czyli agencja PPC optymalizowała kampanię „na ślepo”, bez realnych danych o tym, co się sprzedaje.
Do tego strony produktowe, na które kierowano ruch, miały puste opisy i brak jasnego wezwania do działania. Klient płacił za kliknięcia, które trafiały w ścianę.
Co zmieniliśmy
Zaczęliśmy od rzeczy najprostszych i najtańszych, a dopiero potem przeszliśmy do większych poprawek:
| Obszar | Przed | Po zmianach |
|---|---|---|
| Śledzenie konwersji | Brak podpięcia | Skonfigurowane Google Ads + Analytics 4 |
| Czas ładowania (mobile) | ok. 12-14 s | ok. 3-4 s |
| Formularz kontaktowy | Nie wysyłał powiadomień | Naprawiony i przetestowany |
| Opisy produktów | Puste lub skopiowane od producenta | Przepisane pod SEO i konwersję |
Naprawa formularza i podpięcie trackingu zajęły dosłownie jeden dzień pracy. Przyspieszenie strony i optymalizacja treści kart produktowych — kilka tygodni, bo robiliśmy to systematycznie, kategoria po kategorii.
Efekty
Po dwóch miesiącach od wdrożenia poprawek koszt pozyskania klienta z tej samej kampanii PPC spadł zauważalnie, a agencja reklamowa po raz pierwszy miała realne dane, na podstawie których mogła optymalizować stawki i grupy reklam. Dodatkowym efektem ubocznym była poprawa pozycji w wynikach organicznych — szybsza strona i lepsze opisy produktów to sygnały, które Google też bierze pod uwagę.
To dobry przykład na to, że SEO i PPC nie konkurują ze sobą, tylko powinny działać razem — kampania płatna bez solidnego fundamentu technicznego to pieniądze wydane na testowanie dziurawego wiadra.
Czego się nauczyć z tej historii
Jeśli zlecasz komuś zarządzanie kampaniami PPC, zapytaj wprost, czy w ramach usługi ktoś sprawdza też stronę docelową. Jeśli odpowiedź brzmi „to nie nasz zakres”, zaplanuj osobny audyt techniczny, zanim uruchomisz albo zwiększysz budżet reklamowy. To samo dotyczy sytuacji, gdy strona działa wolno lub od dawna nikt jej nie doglądał — warto to sprawdzić przy okazji planowania długofalowej strategii widoczności, a nie tylko przy jednorazowej kampanii.
FAQ
Czy audyt strony przed kampanią PPC jest naprawdę konieczny?
Nie zawsze, ale zdecydowanie warto go zrobić, jeśli strona nie była sprawdzana od dłuższego czasu albo budżet reklamowy jest wyższy niż kilkaset złotych miesięcznie — inaczej łatwo przepalić pieniądze na ruch, który i tak nie skonwertuje.
Kto powinien zająć się takim audytem — agencja PPC czy firma techniczna?
Najlepiej firma zajmująca się stroną technicznie, bo agencje PPC koncentrują się na samej kampanii, a nie na wydajności, trackingu czy treści strony docelowej.
Ile kosztuje taki audyt techniczny pod kątem PPC?
To zależy od zakresu, ale zwykle mieści się w podobnych widełkach co prostszy audyt bezpieczeństwa czy SEO — od kilkuset złotych wzwyż, w zależności od wielkości sklepu lub strony.
Czy poprawki techniczne pomagają też SEO, a nie tylko PPC?
Tak, szybsza strona, działający tracking i lepsze opisy produktów wspierają jednocześnie kampanie płatne i pozycje organiczne — to inwestycja, która zwraca się z dwóch stron.