Audyt SEO sklepu internetowego: case study, jak znaleźliśmy błędy blokujące 40% ruchu organicznego
W skrócie: Sklep z artykułami ogrodniczymi (ponad 1200 produktów) miał stały ruch organiczny mimo rosnącego katalogu. Audyt SEO wykrył sześć konkretnych błędów technicznych i treściowych, a ich wdrożenie dało wzrost ruchu o 38% w ciągu czterech miesięcy.
Telefon od właściciela zaczął się od jednego zdania: sprzedaż stoi w miejscu, a budżet na Google Ads rośnie z miesiąca na miesiąc. Katalog liczył ponad 1200 produktów, blog działał regularnie, a mimo to ruch organiczny nie zmieniał się od pół roku. Poniżej opisuję, co wykazał audyt SEO tego sklepu i które poprawki dały największy efekt.
Punkt wyjścia: co zgłosił klient
Sklep działał na WooCommerce od kilku lat, sprzedawał doniczki, ziemię i akcesoria ogrodowe. Ruch organiczny wynosił średnio 3400 sesji miesięcznie i nie rósł mimo publikowania nowych wpisów blogowych. Budżet na kampanie płatne wzrósł o 30% rok do roku, bo organika nie przejmowała części zapytań.
Krok 1. Crawl techniczny: Screaming Frog i Google Search Console
Pełny crawl narzędziem Screaming Frog pokazał 340 stron z duplikowanym meta title, 210 kart produktów oznaczonych jako noindex przez błąd w konfiguracji wtyczki do wariantów, oraz 480 linków wewnętrznych prowadzących do stron 404. W Google Search Console tylko 340 z ponad 1400 adresów URL było faktycznie zaindeksowanych.
Krok 2. Core Web Vitals i szybkość na mobile
Test w PageSpeed Insights dał wynik 38/100 na mobile, a LCP wynosił 4,2 sekundy głównie przez nieoptymalizowane zdjęcia produktów wgrywane w rozdzielczości 3000×3000 px. Dla porównania, sklepy w tej branży z dobrą pozycją w Google trzymają LCP poniżej 2,5 sekundy.
Krok 3. Kanibalizacja słów kluczowych
Trzy wpisy blogowe konkurowały z kategorią doniczki ceramiczne o tę samą frazę główną. Efekt: żadna z czterech podstron nie znalazła się w TOP10, mimo że łącznie miały więcej linków wewnętrznych niż konkurencyjne strony na pozycji 3 i 4.
Co zmieniliśmy: przed i po
| Wskaźnik | Przed audytem | Po wdrożeniu (4 miesiące) |
|---|---|---|
| Zaindeksowane strony | 340 | 890 |
| LCP na mobile | 4,2 s | 2,1 s |
| Frazy w TOP10 | 12 | 47 |
| Ruch organiczny | 3400 sesji/mies. | 4700 sesji/mies. |
Efekty po czterech miesiącach
Usunięcie noindex z kart produktów, kompresja zdjęć do formatu WebP i konsolidacja treści blogowych z kategorią (przekierowania 301 i przepisanie jednego wpisu jako sekcji poradnikowej na stronie kategorii) dały wzrost ruchu organicznego o 38%. Sprzedaż z kanału organicznego wzrosła proporcjonalnie mocniej, bo nowe frazy w TOP10 miały wyższą intencję zakupową niż stare frazy blogowe.
Warto podkreślić: audyt sam nie poprawia pozycji. Robi to wdrożenie rekomendacji, najlepiej rozłożone na 6 do 10 tygodni pracy programisty i osoby odpowiedzialnej za treści. Jeśli zastanawiasz się nad podobnym audytem dla własnego sklepu, opisaliśmy zakres usługi na stronie Audyt SEO, a przy większych wdrożeniach e-commerce sprawdź też Sklepy internetowe. O realistycznym tempie efektów pisaliśmy szerzej w artykule Po jakim czasie widać efekty pozycjonowania SEO.
FAQ
Ile kosztuje audyt SEO sklepu internetowego?
Orientacyjnie od 1200 zł dla sklepu do 500 produktów do 3000 zł dla sklepu z ponad 2000 produktów i kilkoma kategoriami. Cena zależy głównie od liczby podstron do przejrzenia i skali integracji (marketplace, ERP).
Jak długo trwa taki audyt przy sklepie z ponad 1000 produktów?
Zwykle 7 do 10 dni roboczych, licząc crawl techniczny, analizę Search Console i przygotowanie raportu z priorytetami wdrożeniowymi.
Czy audyt SEO sklepu to to samo co audyt bezpieczeństwa WordPress?
Nie. Audyt SEO sprawdza indeksację, szybkość i strukturę treści, a Audyt Bezpieczeństwa sprawdza podatności, backupy i ryzyko włamania. To dwie różne usługi, czasem zamawiane równolegle.
Czy po audycie trzeba od razu zlecać pozycjonowanie?
Nie musi to być ten sam moment, ale bez wdrożenia rekomendacji efekt bywa ograniczony do kilku procent. Pełne SEO sklepu internetowego kosztuje zwykle 3000 do 15000 zł miesięcznie, w zależności od liczby kategorii i konkurencyjności branży.