W skrócie: Klientka chciała zmienić wykonawcę sklepu WooCommerce, ale okazało się, że domena i hosting są zarejestrowane na dane poprzedniej agencji, która przestała odpowiadać. Opisujemy krok po kroku, jak odzyskaliśmy kontrolę nad stroną, ile to trwało i kosztowało oraz jak się przed tym zabezpieczyć na przyszłość.
Dzwoni klientka, właścicielka sklepu z kosmetykami naturalnymi — głos ma spięty, bo poprzedni wykonawca przestał odbierać telefony, a ona nie wie nawet, na czyje dane zarejestrowana jest jej własna domena. Sklep działał, sprzedaż szła, ale nikt po jej stronie nie miał hasła do panelu hostingowego ani dostępu do rejestratora domeny. Klasyczny scenariusz, który wygląda niegroźnie, dopóki nie trzeba nic zmienić.
Punkt wyjścia: strona działa, ale nikt z klienta jej nie kontroluje
Pierwsze, co zrobiliśmy, to poprosiliśmy o dostęp do panelu klienta u rejestratora domeny (WHOIS) oraz do panelu hostingowego. Okazało się, że domena była zarejestrowana na dane byłej agencji, a nie na firmę klientki. Hosting był z kolei opłacany z konta agencji, więc formalnie to ona była właścicielem infrastruktury, na której stał sklep — mimo że produkt, treści i marka należały do klientki.
To nie jest sytuacja wyjątkowa. W wielu małych projektach wykonawca zakłada domenę i hosting „dla wygody klienta”, bo tak jest szybciej na starcie. Problem pojawia się dopiero przy rozstaniu — bez zgody poprzedniej firmy transfer domeny może się ciągnąć tygodniami albo w ogóle się nie udać.
Co dokładnie sprawdziliśmy podczas audytu dostępów
Zanim ruszyliśmy z jakimikolwiek zmianami technicznymi, zrobiliśmy pełny przegląd tego, kto faktycznie „posiada” poszczególne elementy sklepu. To był punkt wyjścia do dalszych działań.
| Element | Stan zastany | Kto powinien być właścicielem |
|---|---|---|
| Domena | Zarejestrowana na agencję | Firma klienta (NIP/dane firmowe) |
| Hosting | Konto agencji, płatność z jej karty | Osobne konto na dane klienta |
| Panel WordPress | Jedno konto admina, hasło u agencji | Osobne konto admina dla klienta |
| Kod i wtyczki premium | Licencje na konto agencji | Przeniesione lub odkupione na klienta |
Podobny scenariusz opisujemy szerzej w tekście o tym, na czyje dane zarejestrować domenę i hosting strony firmowej — to jedna z tych rzeczy, które warto ustalić już na etapie brief u.
Jak przebiegało odzyskiwanie kontroli
Transfer domeny wymagał kontaktu z poprzednim wykonawcą i uzyskania kodu autoryzacyjnego (tzw. auth code). Agencja formalnie nie miała prawa go zatrzymywać, ale zajęło to kilka wymian maili i jedno pismo powołujące się na przepisy dotyczące przenoszenia domen. Równolegle założyliśmy nowe konto hostingowe na dane firmy klientki i przenieśliśmy tam kopię strony, żeby nie czekać z rękami związanymi na finalizację transferu domeny.
Najbardziej czasochłonna okazała się kwestia licencji na płatne wtyczki WooCommerce — część z nich była przypisana do konta e-mail agencji i wymagała ręcznego przepięcia lub zakupu nowych licencji. To dodatkowy koszt, o którym klientka wcześniej nie wiedziała.
Ile to kosztowało i ile trwało
Cały proces — audyt dostępów, transfer domeny, migracja na nowy hosting i uporządkowanie licencji — zajął około trzech tygodni, głównie przez czas oczekiwania na odpowiedzi poprzedniego wykonawcy. Koszt samej pracy technicznej zamknął się w kilkuset złotych, ale doliczyć trzeba było nowe licencje wtyczek i miesiąc równoległego opłacania dwóch hostingów na czas przejścia.
Dla porównania: gdyby dostęp do domeny i hostingu był od początku na danych klientki, cała operacja sprowadzałaby się do zmiany rekordów DNS i zajęłaby dosłownie kilka godzin. Więcej o tym, jak bezpiecznie przechodzić przez taką zmianę, piszemy w tekście o tym, jak bezpiecznie zmienić firmę obsługującą stronę WordPress, nie tracąc pozycji w Google.
Wniosek dla właścicieli stron i sklepów
Niezależnie od tego, kto obecnie obsługuje Twoją stronę, warto raz na jakiś czas sprawdzić, na czyje dane zarejestrowana jest domena i konto hostingowe. To pięć minut w panelu rejestratora, które potrafi oszczędzić tygodnie problemów przy zmianie wykonawcy. Podobne pytanie dotyczy zresztą samego kodu strony — opisaliśmy je w artykule o tym, kto jest właścicielem kodu strony po zapłaceniu freelancerowi.
FAQ
Jak sprawdzić, na czyje dane zarejestrowana jest moja domena?
Wystarczy sprawdzić dane w bazie WHOIS dla danej domeny lub zalogować się do panelu rejestratora — jeśli nie masz do niego dostępu, poproś obecnego wykonawcę o dane logowania lub o transfer konta na Twoją firmę.
Czy wykonawca może zablokować mi dostęp do własnej strony?
Formalnie nie ma do tego prawa, jeśli strona i treści zostały opłacone, ale w praktyce brak dostępów administracyjnych może skutecznie utrudnić przejście do innego wykonawcy — dlatego warto to ustalić na etapie umowy.
Ile trwa transfer domeny między wykonawcami?
Przy pełnej współpracy obu stron może to być kwestia jednego dnia; przy braku odpowiedzi poprzedniego wykonawcy proces może się wydłużyć do kilku tygodni, zależnie od procedur rejestratora.
Co zrobić, jeśli poprzedni wykonawca nie odpowiada na prośby o dostęp?
Warto zacząć od pisemnego wezwania z powołaniem się na umowę, a w przypadku braku reakcji skorzystać z procedur transferowych rejestratora domen, które nie wymagają zgody obecnego posiadacza w każdej sytuacji.