Blog
Strony dla firm

Ile kosztuje landing page pod kampanię reklamową?

W skrócie: Dobry landing page pod kampanię reklamową kosztuje realnie od 1500 do 4000 zł za pojedynczą, przemyślaną wersję, a rozbudowany lejek z wariantami A/B i integracjami to wydatek 4000-9000 zł – i to jest wydatek, który albo zwróci się z pierwszej kampanii, albo zmarnuje cały budżet reklamowy niezależnie od ceny samej strony.

Ile kosztuje landing page pod kampanię reklamową?

W mojej praktyce – a robię strony i landingi od ponad 10 lat, ponad 250 zrealizowanych projektów – pytanie o cenę landing page pada niemal codziennie, i niemal zawsze pada w złym kontekście. Klienci pytają „ile kosztuje landing page”, porównując go w głowie do strony firmowej, którą ktoś zrobił im kiedyś za 1500 zł albo za 8000 zł. Tymczasem landing page pod kampanię reklamową to zupełnie inny produkt niż wizytówka firmy w internecie, z innym celem, inną logiką wyceny i innymi konsekwencjami błędu. Strona firmowa ma reprezentować firmę przez lata. Landing page ma jedno zadanie: zamienić kliknięcie z reklamy w leada albo sprzedaż, najlepiej w ciągu kilku sekund od wejścia. To fundamentalnie zmienia to, za co właściwie płacisz.

Landing page to nie „mniejsza strona firmowa” – to inny produkt

Największy błąd, jaki widzę u klientów szacujących budżet, to traktowanie landing page jako okrojonej wersji strony www – „jedna podstrona, więc powinno być taniej”. Czasem faktycznie jest taniej, ale nie dlatego, że jest mniej pracy. Dobry landing page wymaga innego zestawu kompetencji niż strona firmowa:

  • Copywriting sprzedażowy, a nie opisowy – trzeba przekonać kogoś w 10-15 sekund, a nie opowiedzieć historię firmy.
  • Znajomość mechaniki reklam – zgodność treści z reklamą (message match), poprawne parametry UTM, prawidłowo osadzone piksele konwersji.
  • Projektowanie pod jeden cel – żadnego menu, żadnych linków wyprowadzających uwagę, jedna ścieżka do formularza lub koszyka.
  • Szybkość ładowania – przy płatnym ruchu każda sekunda opóźnienia dosłownie kosztuje pieniądze, bo Google i Meta karzą wolne strony wyższą stawką za kliknięcie.

Strona firmowa może być „wizytówką”, która czeka spokojnie na klienta. Landing page pod kampanię jest maszynką, którą uruchamiasz z budżetem reklamowym w plecach – i jeśli ta maszynka nie działa, tracisz nie tylko koszt strony, ale też całe wydane pieniądze na kliknięcia.

Realne widełki cenowe: od prostego one-pagera do rozbudowanego lejka

Nie ma jednej ceny landing page, bo nie ma jednego typu landing page. Z doświadczenia z dziesiątek takich realizacji dzielę to na trzy realne poziomy:

  • 800-1500 zł – prosty landing na sprawdzonym, gotowym szablonie (np. Elementor lub Bricks), jedna oferta, treść dostarcza klient lub piszę ją w podstawowym zakresie, formularz kontaktowy plus podstawowa integracja z mailingiem. Sensowna opcja dla testowania hipotezy albo małego, lokalnego budżetu reklamowego (do ok. 1000-2000 zł/mies. na reklamę).
  • 2000-4000 zł – landing z indywidualnym projektem graficznym dopasowanym do marki, profesjonalnym copywritingiem sprzedażowym, poprawnie skonfigurowaną analityką (GA4, Meta Pixel, Google Ads Conversion Tracking), zoptymalizowany pod szybkość i mobile. To standard, który polecam większości klientów uruchamiających realną kampanię z budżetem od 2000-3000 zł/mies. wzwyż.
  • 4000-9000+ zł – rozbudowany lejek: kilka wariantów landing page pod różne grupy odbiorców lub kreacje reklamowe, testy A/B, integracja z CRM i automatyzacją mailingową, dedykowane sekcje pod remarketing, czasem wersje językowe. Tu wchodzi się, gdy skala kampanii uzasadnia optymalizację co do procenta konwersji, bo każdy 1 punkt procentowy różnicy w conversion rate przekłada się realnie na tysiące złotych przy większym ruchu.

Do tego osobno liczy się czasem copywriting, jeśli klient chce, żebym napisał treść od zera na bazie researchu konkurencji i person klienta – to zwykle dodatkowe 500-1500 zł, zależnie od długości i liczby wariantów nagłówków do testów.

Co naprawdę wpływa na cenę landing page

Cena nie bierze się z „ile podstron” tylko z konkretnych decyzji projektowych i technicznych. W wycenach, które przygotowuję, na końcową kwotę wpływa realnie:

  • Liczba wariantów – jeden landing pod jedną kampanię to co innego niż 3 warianty pod 3 różne grupy odbiorców w Google Ads.
  • Zakres copywritingu – gotowa treść od klienta obniża koszt, pisanie od zera z researchem podnosi go.
  • Integracje – podłączenie do CRM (np. HubSpot, Pipedrive), automatyzacji mailingowej (np. GetResponse, ActiveCampaign) czy systemu rezerwacji to dodatkowa praca programistyczna, nie tylko „wstawienie formularza”.
  • Analityka i śledzenie konwersji – poprawna konfiguracja Google Tag Manager, celów w GA4 i eventów konwersji w Meta Ads Managerze to często pomijany, a krytyczny element – bez niego nie wiesz, czy kampania w ogóle działa.
  • Testy A/B – jeśli chcesz testować dwa warianty nagłówka czy układu, to podwójna praca projektowa plus konfiguracja narzędzia testującego.
  • Grafika i zdjęcia – dedykowana sesja zdjęciowa albo zestaw ilustracji podnosi koszt, ale też realnie podnosi zaufanie i konwersję.
  • Liczba rund poprawek – u mnie standardowo 2 rundy są w cenie, każda kolejna to dodatkowy koszt, bo w praktyce klienci najczęściej chcą przetestować kilka wariantów nagłówka już po starcie kampanii.

Landing page za 300-500 zł – co naprawdę dostajesz (i czego nie)

Uczciwie: oferty „landing page za 300 zł” albo „za 500 zł” są w internecie wszędzie, i część z nich jest technicznie w porządku – dostajesz stronę, która wygląda przyzwoicie i się wyświetla. Problem nie leży w tym, że taka strona „nie działa” w sensie technicznym. Problem leży w tym, co w takiej cenie prawie nigdy nie jest zawarte:

  • Poprawnie skonfigurowany pixel konwersji – bardzo często brakuje go całkowicie albo jest wpięty tak, że liczy każde wejście na stronę jako „konwersję”, co kompletnie fałszuje dane, na których optymalizujesz kampanię.
  • Copywriting dopasowany do konkretnej reklamy – zwykle to ogólny opis oferty, a nie tekst napisany pod konkretną grupę odbiorców i konkretny komunikat reklamowy.
  • Optymalizacja szybkości ładowania – tanie realizacje często stoją na przeciążonych motywach z dziesiątkami niepotrzebnych wtyczek, co przy płatnym ruchu mobilnym oznacza realny odpływ kliknięć jeszcze przed załadowaniem strony.
  • Testowanie na urządzeniach mobilnych – większość ruchu z Facebooka i Google Ads to telefony, a landing „ładny na laptopie” bywa niesprawny na małym ekranie.

To nie znaczy, że tania strona zawsze jest błędem – jeśli budżet reklamowy to 300 zł na test hipotezy, wydawanie 4000 zł na landing nie ma sensu ekonomicznego. Ale jeśli budżet reklamowy to kilka tysięcy złotych miesięcznie, oszczędność 2000-3000 zł na landing page, który nie liczy konwersji poprawnie, jest oszczędnością pozorowaną – w praktyce płacisz tę różnicę i tak, tylko w formie zmarnowanych kliknięć, których nie widzisz na fakturze.

Landing page czy pełna strona firmowa? Jak to rozróżnić przy planowaniu budżetu

Sporo zapytań, które dostaję, zaczyna się od „potrzebuję landing page”, a po rozmowie okazuje się, że klientowi chodzi o coś innego – pełnoprawną stronę firmową, która ma obsłużyć nie tylko kampanię, ale też wyszukiwarkę, wizerunek marki i różne grupy odbiorców naraz. To ważne rozróżnienie, bo obie usługi mają zupełnie inną logikę wyceny i inny zwrot z inwestycji. Landing page ma sens, gdy prowadzisz konkretną, mierzalną kampanię płatną z jednym celem konwersji – zapis, zakup, kontakt. Jeśli natomiast potrzebujesz miejsca, które będzie budować widoczność w Google przez lata, obsługiwać różne usługi i tematy oraz działać jako stała wizytówka firmy, to zamiast landing page lepiej zainwestować w stronę internetową dla firmy zaprojektowaną pod SEO i wiele ścieżek wejścia, a landing page traktować jako dodatek pod konkretne, czasowe kampanie. Dobra praktyka, którą stosuję z klientami prowadzącymi regularne kampanie: strona firmowa jako fundament plus 2-3 landing page pod różne oferty sezonowe czy promocje, aktualizowane albo wymieniane co kilka miesięcy.

Jak wygląda proces u mnie – krok po kroku

Żeby wycena nie była abstrakcją, tak wygląda realizacja standardowego landing page w cenie 2000-4000 zł w mojej pracy:

  • Brief i analiza kampanii (1-2 dni) – pytam o grupę docelową, treść reklam, cel konwersji, konkurencję. Bez tego nie da się napisać skutecznego tekstu.
  • Copywriting i struktura (2-3 dni) – piszę nagłówek, sekcje korzyści, sekcję obiekcji i wezwanie do działania, dopasowane do konkretnej reklamy, nie ogólnie do firmy.
  • Projekt graficzny (2-4 dni) – układ dopasowany do marki, z naciskiem na czytelność na telefonie, bo tam ląduje większość kliknięć z reklam.
  • Budowa i konfiguracja techniczna (3-5 dni) – implementacja, podłączenie formularza, integracja z mailingiem lub CRM, optymalizacja szybkości.
  • Analityka i piksele (1 dzień) – Google Tag Manager, cele konwersji w GA4, event konwersji w Meta Ads i/lub Google Ads – to krok, którego nigdy nie pomijam, bo bez niego kampania leci „w ciemno”.
  • Testy i odbiór (1-2 dni) – sprawdzenie na realnych urządzeniach mobilnych, test formularza, test szybkości ładowania.

Cały proces dla pojedynczego landing page zajmuje realnie 7-12 dni roboczych. Rozbudowany lejek z kilkoma wariantami wydłuża się do 2-3 tygodni, głównie przez pracę nad wariantami copywritingu i testami A/B.

Potrzebujesz landing page pod konkretną kampanię?

Realizuję projekty dla firm z całej Polski. Bezpłatna wycena — odpowiadam w 24h.

Napisz do mnie →

Często zadawane pytania

Czy landing page za 300-500 zł ma sens dla małej firmy?
Ma sens, jeśli budżet reklamowy jest równie mały i celem jest przetestowanie hipotezy, a nie skalowanie kampanii. Przy większym, regularnym budżecie reklamowym brak poprawnej analityki i dopasowanego copywritingu w takiej cenie zwykle kosztuje więcej niż różnica w cenie samej strony, bo marnuje się na źle mierzonych kliknięciach.
Ile czasu trwa realizacja landing page pod kampanię?
Standardowo od 7 do 12 dni roboczych dla pojedynczego landing page z copywritingiem i analityką, oraz 2-3 tygodnie dla rozbudowanego lejka z kilkoma wariantami i testami A/B. Czas może się skrócić, jeśli klient dostarcza gotową treść i materiały graficzne.
Czy landing page potrzebuje osobnej domeny i hostingu?
Nie musi – najczęściej osadzam landing page jako podstronę na istniejącej domenie firmy (np. domena.pl/oferta-lato), co jest korzystniejsze pod względem SEO i zaufania w reklamach niż osobna, nowa domena bez historii.
Czy mogę zamówić landing page bez profesjonalnego copywritingu, jeśli sam napiszę treść?
Tak, to obniża koszt realizacji, bo copywriting sprzedażowy to osobny, czasochłonny etap. Warto jednak wiedzieć, że treść napisana pod landing page różni się od opisu na stronie firmowej – musi odpowiadać dokładnie na komunikat z reklamy, więc jeśli decydujesz się pisać sam, dobrze najpierw skonsultować strukturę tekstu.

Przeczytaj też

Strona internetowa dla szkoły językowej — jak zapisywać kursantów online?
Strony dla firm

Strona internetowa dla szkoły językowej — jak zapisywać kursantów online?

W skrócie: Szkoła językowa potrzebuje przede wszystkim sprawnego formularza zapisu online z testem poziomującym i widocznym…

02.07.2026
Dwujęzyczna strona WordPress (PL/EN) — jak ją zbudować krok po kroku?
Strony dla firm

Dwujęzyczna strona WordPress (PL/EN) — jak ją zbudować krok po kroku?

W skrócie: Dwujęzyczną stronę WordPress PL/EN najprościej i najbezpieczniej dla SEO buduje się na wtyczce WPML…

17.07.2026
X rzeczy, które sprawdzam przy audycie bezpieczeństwa strony internetowej
Strony dla firm

X rzeczy, które sprawdzam przy audycie bezpieczeństwa strony internetowej

W skrócie: Przy audycie bezpieczeństwa strony internetowej, sprawdzam pięć kluczowych obszarów: aktualizacje oprogramowania, zabezpieczenia serwera, konfiguracje…

03.07.2026